Mniam, mniam, mniam...
Pierwsze obozowanie
Las deszczowy
Ciekawa plaża, z olbrzymią iloścą obrobionego przez ocean drewna
Szop nie dał nam w spokoju zjeść kolacji - wszędzie się wciskał
Mount Rainier
Wszędzie siara i dymy
Kolorek taki, że chciałoby się wskoczyć. Tylko woda ciut za ciepła...
Grand Gejzer
A to jeden z niezliczonej ilości pomniejszych wodotrysków
Piękne oczko
Wiewióry mają mało bojaźliwe...
... ale za to ciekawskie ...
... i pozujące do zdjęć jak na wybiegu
Od tego kanionu wzięła się nazwa Yellowstone
Nie ma to jak pyszne śniadanko na tarasie
Bezludzia Montany
Glacier NP
Spacerek po Glacier NP
Czy taka poza do fotki jest OK?...
Columbia Brytyjska - strumyczek tuż przy naszej miejscówce na nocleg
Ela w swoim żywiole. Ewa zresztą chyba też. ;-)
Hot pool
Piękne widoczki w drodze na północ.
Wapta Falls
Yoho NP - Takakkaw Falls
Emerald Lake - zasługuje w pełni na swoją nazwę
Na trekingu w Yoho NP
Jeziorko na samej górze
Kolejne jeziorko - a u góry jęzor lodowca
Ah, kolejny wypierdziany widoczek
A tu miejscowe bagienko
Mount Robson
Niedźwiadek przydrożny
W Winthrop trafiliśmy na zjazd starych samochodów
Majestatyczny widok z wjazdu do Seattle - Mount Rainier